Rozdział 9.
Mama zawiozła mnie na imprezę. Gdy wychodziłam z samochodu, rzekła:
-Tylko nie szalejcie aż tak. Mam nadzieję, że gdy przyjadę, kręgielnia będzie stała na swoim miejscu. Baw się dobrze. Przyjadę po ciebie o 17.00.
-Dobrze mamo! Pa!
Weszłam do kręgielni. Wszyscy już yli prócz Zayna i Nialla. Po chwili zobaczyłam Zayna, który pchał Nialla. Miał on zawiązane oczy bandaną. Między sofami znajdował się stolik, na którym stał tort. Zayn zdjął Niallowi chustę z oczu i wszyscy krzyknęli:
-NIESPODZIANKA!!!
- Oh kochani jesteście!- powiedział Niall z tym swoim irlandzkim akcentem- Jak miło, że pamiętaliście!
Zaczął kroić tort i każdemu dał po kawałku. Gdy go jadłam, czułam, że Harry ciągle się na mnie patrzy. Kiedy ja zwróciłam swój wzrok na niego, jego oczy nagle skierowały się w inną stronę. Po paru minutach zaczęliśmy grać w kręgle. Harry ciągle spoglądał na mnie. Pierwszy rzucał kulą Louis-ził 10/10 (hardcore). Później byłam ja-niestety zbiłam tylko 5/10. Minęło kilka kolejek. Czując się niekomfortowo ( Harry ciągle się na mnie patrzył) poszłam do łazienki. Byłą już 16.00. Łazienka znajdowała się dość daleko-trzeba było wyjść z kręgielni i wejść do centrum handlowego. Gdy weszłam do hollu, który prowadził do łazienki damskiej i męskiej, poczułam, że ktoś mnie śledzi. Obejrzałam się za siebie i ujrzałam Harrego. Nie wiedziałam co się dzieje. Przyspieszyłam kroku i przybliżyłam się do ściany. Ten holl był bardzo długi. Nagle Harry pobiegł z mną, dotknął mojego ramienia i odwrócił mnie tyłem do ściany. Powiedział w pośpiechu:
-Słuchaj, to ja pisałem do ciebie te smsy. To ja jestem tym sekretnym wielbicielem. Kocham cię! Daj mi szansę!
Byłą w szoku-zatkało mnie. Jego wargi szybko przysunęły się do moich. Zaczął mnie całować. To było znakomite! Trwało to ok. 10 sekund. Nagle zza rogu wyłonił się Louis. Gdy nas zobaczył całujących się, znieruchomiał. Zobaczyłam go, więc odsunęłam od siebie Harrego. Widać było, że Louis był zazdrosny. Pobiegłam za nim, ale on już poszedł do kręgielni. Przez resztę gry nie zerkałam ani na Harrego, ani na Louisa. Pomimo tego pierwszego pocałunku dzień nie był udanym. Bałam się, że Louis. nie da mi szansy! Mama po mnie przyjechała i wróciłam do domu.
Ojej hak to będzie....Kiedy niext?
OdpowiedzUsuńJutro dodam dwa lub trzy nastepne rozdzialy
UsuńJutro dodam dwa lub trzy nastepne rozdzialy
Usuń