Przepraszam Was,że tak późno dałam trzeci rozdział.Miałam bardzo ciężkie dni,więc nie miałam czasu.
Rozdział.3
Nastał ranek. Obudziłam się o 7.30 i uświadomiłam sobie,że spóźnię się do szkoły (miałam na 8.00)! Szybko wyparowałam z łóżka i ubrałam się. Gdy już całkowicie byłam gotowa, wyszłam z domu o 8.00. Do szkoły miałam niecałe 3 kilometry, a rodzice już dawno wyjechali, więc musiałam jechać autobusem. W szkole byłam o 8.15. Zauważyłam Taylor, gdy wchodziła do sali. Trzymała w ręce kredę. Szybko weszłam do pomieszczenia i rzekłam:
-Bardzo przepraszam za spóźnienie. Zaspałam.
-Eleanor, siadaj. Na twoje szczęście jeszcze nie zaczęłam czytać obecności.
Ufff... to niebawem drugi dzień w nowej szkole,a ja już się spóźniłam!
Minęła lekcja, a na drugiej przerwie ja, Danielle, Perrie, louis, Zayn i jeszcze jakiś Niall oraz Harry spotkaliśmy się w parku.Wszyscy poszliśmy do pobliskiego sklepu monopolowego. Perrie i Danielle zostały ze mną na zewnątrz przed sklepem ( nie chciałyśmy sobie kupować piwa, ani nic innego). Tylko chłopcy zakupili sobie piwo na współę (udawali, że przed sklepem czeka na nich tata Louisa, ale według mnie piwa nie powinno się sprzedawać 13-latkom, nawet pomimo tego, że Louis wyglądał na mniej więcej 15).
Gdy Harry (lub Niall, nadal nie wiedziałam, który jest który, ponieważ nie przedstawiono mi ich) wyrzucił puszkę, szybko pobiegliśmy do szkoły. Na szczęście zdążyliśmy w porę. Całą klasa wchodziła właśnie do sali. Wmieszaliśmy się w tłum. Mieliśmy mieć teraz matematykę. Gdy wszyscy usiedli na swoich miejscach, pani rzekła:
-Proszę, wyjmijcie kartki.
Niestety, nauczycielka zrobiłam nam kartkówkę z wyrażeń algebraicznych! Z tego tematu byłam bardzo słaba. Obliczyłam tylko cztery przykłady z dziesięciu i jeszcze na pewno połowę źle! Oh nie! Na pewno dostanę jedynkę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz