Rozdział 7.
Pomyślałam, że to Zayn może być tym sekretnym wielbicielem. Przecież tylko z nim rozmwawiałam w tym dniu.
Dwa dni później dostałam następną wiadomość. Ten człowiek nie dawał mi spokoju! Kilka dni przedtem poprosiłam Perrie, by zapytała się Zayna, czy to on wysyła te nurtujące mnie smsy. Powiedział jej, że to na pewno nie on je pisał. Straciłam wszelkie nadzieje, że odkryję, kto jest tym sekretnym wielbicielem. Pomyślałam, że na szczęście jutro będę się świetnie bawić na urodzinach Nialla.
Dziś mieliśmy skrócone lekcje. Po szkole zostałam z Perrie dłużej. Dani nie mogła z nami spędzić czasu, ponieważ miała zajęcia taneczne.
- Perrie...yyy...jaki jest Louis???- spytałam się jej. Chodziła z nim do szkoły przez trzy lata i przyjaźniła się z nim i jego paczką, więc na pewno wiedziała jaki jest.
-Hmmm... według mnie jest bardzo zabawny. Zawsze potrafi mnie rozśmieszyć. Lubi flirtować z dziewczynami. Kiedyś próbował poderwać mnie, ale powiedziałam mu, że kocham Zayna. jest bardzo rodzinny. Ma cztery młodsze siostry i niedługo będzie miał jeszcze bliźniaków: brata i siostrę. Świetnie sopbie radzi z bobasami. Daje bardzo dobre rady. Jest wielkim bałaganiarzem! Wiem też, że bardzo dobrze gra jako aktor i ładnie śpiewa. Danielle mi mówiła, że kiedyś podsłuchała, jak śpiewał w parku pod drzewem piosenkę zespołu The Fray ,,Look after to you". Ponoć ma melancholijny głos. A co?
-Aaaa.....eeeee...nic.
-Powiedz prawdę. Przecież widać, że coś się dzieje. No mi chyba możesz wszystko powiedzieć, nie?
Wiedziałam, że Perrie lepiej nie okłamywać. Zebrałam się na odwagę i rzekłam:
-No, myślę, że się...w nim... ZAKOCHAŁAM!
Perrie zaniemówiła. Wpatrywała się we mnie przez pare sekund. W końcu powiedziała:
-Nie no, naprawdę?! WOW! No, jutro jest impra Nialla- będziesz miała szanse go poderwać! Ja już muszę lecieć! Pa!
I obie poszłyśmy w swoje strony.
Ugh żeby wyszło że to Louis pisze do niej te wiadomościŚwietne kocham cię :-*:-*:-*
OdpowiedzUsuńhahahha. nic nie zdradze :*
OdpowiedzUsuń