-To nie tak jak myślisz!- usprawiedliwiał się Harry- nie wiem, co we mnie wstąpiło! Po prostu również się zakochałem. Pogubiłem się...
-Ty chcesz mi wcisnąć taki kit?! Dla twojej wiedzy nie urodziłem się wczoraj! Znamy się od trzech lat i nagle zazdrość?! To nie w porządku, Harry. Nigdy ci coś takiego nie zrobiłem! Nie wiem, jak mogłeś...
-Na prawdę, przepraszam cię Lou. Na prawdę...
Harry złapał się energicznie za głowę. Parę sekund staliśmy w ciszy, a potem Harry przytulił mnie po męsku na przeprosiny. Mimo złości, przebaczyłem mu.
***POWRÓT DO NORMALNOŚCI***
Następnego dnia nikomu nie powiedziałam, co się stało zeszłego wieczoru. Zresztą, nikt nie wiedział, że miałam mieć randkę z Louisem. Jednak tamtego wieczoru poczułam się taka kochana, gdy Lou był zły na Hazzę i chciał mu dokopać. Bardzo mi tym zaimponował.
Na końcu dnia w szkole Harry przeprosił mnie osobiście. Widać było, że żałował tego, co próbował mi zrobić. Wybaczyłam mu.- w końcu nie należałam do tego typu ludzi, którzy potrafią być obrażeni na cały świat przez wieczność.
Po tygodniu ( był to 25 października) Niall zdecydował się w końcu przedstawić nam swoją dziewczynę.
-Hejka...eee sorry, że w ostatnie dni nie przebywałem z wami. Byłem trochę zajęty Lily... Chciałbym przedstawić ją naszej paczce.
Koło niego stałą owa dziewczyna. Uśmiechała się do nas serdecznie. Myślę, że pasowała do naszej paczki.
-Mówiąc trochę skłamałeś. Aż przez ponad miesiąc z nami nie spędzałeś nawet 5 minut! W pewnej chwili, gdy już nie mieliśmy nadziei, że do nas wrócisz, myśleliśmy, że o nas zapomniałeś... Ahh, witaj Lily-powiedział Liam.
-No coś ty! O was zapomnieć? Nigdy bym o was nie zapomniał! Nie mówię tylko o chłopakach. El, na początku wyglądałaś mi na zwykłą kujonkę, ale pozory mylą. Naprawdę, pasujesz do nas.-rzekł Niall.
Wtedy czułam się jak w siódmym niebie! Nigdy nie zyskałam aż tylu przyjaciół ( dokładnie 8, ponieważ śmiała, jak dotychczas.myślę, że z Lily też się zaprzyjaźnię)! Przez nich zmieniłam się- wreszcie otworzyłam się, nie byłam już taka nieśmiała jak dotychczas. Kumple Louisa polubili mnie, a to najważniejsze, by nasz związek przetrwał na wieki wieków. Amen.
I co?? Jak wam się podobało??? Wiem, końcówka nie dopracowana, ale według mnie reszta może być :*. Proszę, skomentujcie to :* !
boskie nie mogę się doczekać kolejnego rożdziału
OdpowiedzUsuńnie wiem dokladnie kiedy bd nastepny, poniewaz nie mam za duzo czasu xddd....moze jutro.....moze pojutrze :*
OdpowiedzUsuńMoże dzisiaj ? :*
OdpowiedzUsuńtak, dzisiaj juz bedzie
OdpowiedzUsuń