piątek, 31 stycznia 2014




Rozdział 1

-Kochanie! KOCHANIE! Eleanor,wstawaj,za godzinę zacznie się rozpoczęcie roku szkolnego w twojej nowej szkole. Nie możesz się spóźnić! Dalej,śpiochu!
-Mamo,ale ja się boję.- wyszeptałam - No wiesz,nowi ludzie,przedmioty szkolne i w ogóle . Nie chcę tam iść!!!
-Ależ,musisz kochanie. Nie martw się, poznasz na pewno wiele fajnych dziewczyn,no,może i nawet chłopaków- mama zaśmiała się.
-Nie pora na żarty! Mamo,mówię serio!
    Miałam zacząć dziś pierwszą gimnazjum. Bałam się jak nic! Na pewno, gdybyście byli na moim miejscu,też byście się bali. W starej szkole znajomi widzieli we mnie kujona. Wyzywali mnie i pomiatali mną. Bałam się,ponieważ nie chciałam przeżyć tego samego drugi raz.
    Wsiadłam z mamą do samochodu. Gdy dojechałyśmy na miejsce,mama rzekła:
-Kochanie,muszę iść  do twojej siostry na rozpoczęcie. Tata zawiózł ją do szkoły wcześniej,ale nie może z nią zostać. Ma dopiero 9 lat i sama sobie nie poradzi.
   Ehhhh.... rodzice zawsze  najbardziej zajmowali się Christiną. No,ale co zrobić. Muszę jakoś wytrzymać  ten dzień sama. Pocałowałam mamę na pożegnanie i poszłam na dziedziniec szkolny.
   
    Po ogłoszeniach na dworze,wszyscy weszli do szkoły. Z zewnątrz była zbudowana z czerwonej cegły,za to w wewnątrz znajdowało się wiele ławek. Ściany były kremowo-pomarańczowe. Widać,że uczniowie o nią dbają.
    Bardzo lubiłam śpiewać i malować,więc zapisałam się na profil artystyczny ( uczniowie na tym profilu mają dodatkowe przedmioty,takie jak: chór szkolny,technika,zajęcia artystyczne). Wszyscy poszliśmy do klas. Należałam do klasy pierwszej D. Pani czytała obecność: Abby Jones, Cece Trasckott, Eleanor Calder (czyli ja), Harry Styles, Liam Payne... i nagle padło imię i nazwisko: Louis Tomlinson. Spojrzałam na chłopca,który rzekł: ,,Jestem''. Był wysportowany, miał ok. 1,65 cm i co najlepsze miał brązowe włosy z uroczą grzywką na bok. Bardzo spodobał mi się jego wygląd. Spojrzał na mnie,a ja zarumieniłam się. Już więcej razy nie spoglądałam na niego.
    W tym dniu poznałam jeszcze   dwie dziewczyny: DaniellePeazer i Perrie Edwards. Nawet nie myślałam,że tak wiele nas łączy! No,ale oprócz nich zyskałam również wroga. Ta osoba nosiła imię: Taylor,a nazwisko: Swift. Słynęła z obgadywania uczniów i z wyśmiewania się z nich. Była widocznie bardzo źle wychowana ( ;) ).
    Uważam,że ten dzień był w miarę udany. Nie spodziewałam się,że zyskam dwie przyjaciółki (no i wroga,ale na to przymykam oko ;) ).



Następny rozdział pojawi się wkrótce!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz